OI POLLOI "In defence of our earth" LP Powiększ do pełnego rozmiaru

OI POLLOI "In defence of our earth" LP

Remastered NNNW rerelease. 2006.

Więcej szczegółów

45,00 PLN

Album "In defence of our earth" szkockiej grupy OI POLLOI jest bez wątpienia jednym z kamieni milowych na bezdrożach światowego punk rocka. Ukazał się po raz pierwszy w roku 1990 nakładem walijskiej wytwórni Words Of Warning, której sztandarowym wykonawcą stał się później ska-punkowy Blaggers ITA. Był kolejną pozycją w dorobku punkowej załogi z Edynburga, ale jako swego rodzaju koncept album stał się na lata drogowskazem dla zespołów, które poza porcją rytmicznej muzyki chciały swym słuchaczom przekazać troskę o świat w którym żyjemy. Wkrótce po ukazaniu się tej płyty zespół po raz pierwszy zawitał na koncertach w Polsce (co ciekawe - poruszając się w czasie całej trasy... koleją) gromadząc kilkusetosobowe rzesze gawiedzi chłonnej punk rocka zza  chylącej się ku upadkowi "żelaznej kurtyny" na każdym z koncertów.

Od tego czasu grupa jest częstym gościem w Polsce, często podkreślając w różnych publikacjach przywiązanie do niepowtarzalnej atmosfery nadwiślańskich imprez (i pierogów!). Grają na squatach (m.in. zainaugurowali koncertową działalność poznańskiego Rozbratu), w klubach, dwukrotnie wystąpili na Punkowej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

Tradycyjnym elementem koncertów stały się od jakiegoś czasu (bodaj od trasy granej wspólnie z LA AFERRA) humorystyczne przemowy wokalisty, który łamaną polszczyzną tłumaczy tematykę tekstów grupy, bądź namawia do wspólnego śpiewania, teksty refrenów wypisując czasem w dość niezwykłych miejscach.

Mimo dużej dawki humoru zespół nie stroni od poważnych tematów - na płycie "W obronie naszej ziemi" poza wyśpiewanym przepisem na wegański anarcho placek, możemy usłyszeć o zagrożonych gatunkach, propozycji objęcia ochroną Antarktyki oraz spuścizny pradawnych cywilizacji (w tym wypadku - celtyckich świątyń). Zespół zwraca uwagę, że Ziemi zagrażają nie tylko dewastacja środowiska, ale również chciwość i nietolerancja - tak da innych ras ("Nazi scum") jak i orientacji seksualnych ("When two men kiss").

Motyw kulturalnej spuścizny przedchrześcijańskich cywilizacji przewija się również przez późniejsze dokonania grupy. Wystarczy wspomnieć ich zaangażowanie w przywrócenie znaczenia staroszkockiemu językowi Gaelic - nagrali w nim najpierw singla "Carson?" wydanego przez NNNW, co zauważyła między innymi brytyjska telewizja przygotowując dokumentalny film o punkowym zespole z Edynburga śpiewającym w języku, który wydawał się "zarezerwowany" dla wykonawców dawnej muzyki ludowej. Zespół poszedł za ciosem i na początku 2006 roku ukończył nagrania na nowy długogrający album zaśpiewany w Gaelic - "Ar Ceol, Ar Canan, Ar-a-mach".

 

Ze względu na to, że płyta "In defence of our earth" od lat była praktycznie niedostępna, a jej wersja CD była wyjątkowo niedbale wydana, przygotowaliśmy w związku z trasą Oi Polloi na wiosnę 2006 reedycję na CD o raz winylu (kasetę wydaliśmy w 1995 roku) - z zupełnie od podstaw skonstruowaną wkładką, poprawionymi tłumaczeniami tekstów, komentarzem zespołu.

 

Ze składu, który nagrywał płytę w zespole jest obecnie tylko wokalista i założyciel grupy Deek. Perkusista Dan pracuje w ochronie przyrody, jest też ojcem dwójki wegańskich dzieci. Rat (dogrywający partie na fletni pana) jest archeologiem i zajmuje się badaniem celtyckich grup kamiennych, występuje również w programach telewizyjnych rekonstruujących dawne celtyckie zwyczaje i obrzędy. Cath - wokalistka - również zajmuje się profesjonalnie ochroną przyrody, gitarzysta i autor grafiki z okładki jest artystą, basista gra w zespole Plastic Adults.

I to chyba najlepsze potwierdzenie szczerości, która dała taką siłę tej płycie.

TRACKLIST:

1. Thin green line

2. 23 hours

3. When two men kiss

4. Whale song

5. What have we done?

6. Victim of a chemical spillage

7. Anarcho - pie

8. Clachan chalanais

9. Free the henge

10. Nazi scum

11. World park antarctica



Nikt Nic Nie Wie 2006

  • kraj uk

Producenci